Ja mogę przynieść owoce. Powieszę dziś listę i się wpisujmy. Od razu wpiszę Anię na ciasto i Beatę na soki. Natomiast pozostałych proszę o aktywność ale też o opamiętanie się w ilości, żeby nie skończyło się jak na jasełkach. Dwa ciasta wystarczą, owoce, soki, może paluszki i tyle. Dziadkowie raczej nie rzucają się na poczęstunek a dzieci mają ograniczone możliwości. Ktoś niech przyniesie kubeczki, talerzyki i serwetki.