Mój syn również nie chce kanapek, ale wszystko oddzielnie to już zje, wiec daję mu w oddzielnych sreberkach chleb lub bułkę suchą, wędlinę lub ser żółty, ogórki; innym razem serek danio lub inny w tym stylu. Czasami dostanie batonik lub jeden, dwa cukierki lub własne wypieki, jabłko, wodę w bidonie i mały soczek. Odkąd odkryłam, że na deser dostają dzieci słodycze ograniczyłam je w menu drugiego śniadania.
Jak wcześniej wypowiedziały się mamy nie jest łatwo ograniczać słodycze, jeżeli większość dzieci w grupie przynosi je. Można jedynie indywidualnie próbować i tłumaczyć dziecku, ale nie jest to łatwe.
Jak wcześniej wypowiedziały się mamy nie jest łatwo ograniczać słodycze, jeżeli większość dzieci w grupie przynosi je. Można jedynie indywidualnie próbować i tłumaczyć dziecku, ale nie jest to łatwe.