Mi się najbardziej podobała teza, że dzieci są niegrzeczne bo ich nie wietrzymy. Wyjeżdżamy z tych swoich garaży podziemnych prosto pod szkołę i siedzą cały dzień w zaduchu 
Gut zakochamy w nowej pani, mówi, że w końcu ma przyjaciółkę, że zajmuje się dziećmi, nie krzyczy. Dziś mąż był świadkiem jak zwracała dziecku uwagę - kucnęła przy nim, tłumaczyła spokojnym głosem, że tak nie wolno. Jestem pełna nadziei.
Gut zakochamy w nowej pani, mówi, że w końcu ma przyjaciółkę, że zajmuje się dziećmi, nie krzyczy. Dziś mąż był świadkiem jak zwracała dziecku uwagę - kucnęła przy nim, tłumaczyła spokojnym głosem, że tak nie wolno. Jestem pełna nadziei.