Ja też uważam, że dzienniczki jak na razie zdają egzamin.
A co do wpisów do dzienniczka typu: ktoś nie sprzątnął po śniadaniu, ktoś położył się na podłodze itp. Uważam, że są one jak najbardziej na miejscu w sytuacji kiedy dziecku zwracana jest kilkakrotnie uwaga ustna a dziecko na nią nie reaguje – a wiem, że tak jest, bo mój syn dostał właśnie taką uwagę. W końcu wszyscy zgodziliśmy się na zebraniu, że dzieci muszą sprzątać po sobie to teraz musimy to egzekwować.
A co do uwagi „ktoś jest smutny, bo nie dostał drugiego śniadania” to może była to po prostu chęć zasygnalizowania rodzicom, że zapomnieli dać dziecku śniadanie do szkoły.
A co do wpisów do dzienniczka typu: ktoś nie sprzątnął po śniadaniu, ktoś położył się na podłodze itp. Uważam, że są one jak najbardziej na miejscu w sytuacji kiedy dziecku zwracana jest kilkakrotnie uwaga ustna a dziecko na nią nie reaguje – a wiem, że tak jest, bo mój syn dostał właśnie taką uwagę. W końcu wszyscy zgodziliśmy się na zebraniu, że dzieci muszą sprzątać po sobie to teraz musimy to egzekwować.
A co do uwagi „ktoś jest smutny, bo nie dostał drugiego śniadania” to może była to po prostu chęć zasygnalizowania rodzicom, że zapomnieli dać dziecku śniadanie do szkoły.