Ja mam takie ogólne pytanie, czy są i czy widzimy jakieś zmiany na plus po ostatnim zebraniu i wprowadzeniu ustalonego programu?
Wg nas (rodzice Nikity) dzienniczki się sprawdzają, dostarczają wiedzy o zachowaniu dziecka, bez konieczności stania w sali i przerzucania kartek ogólnego dziennika i dowiadywaniu się po fakcie, że 4 dni temu syn coś tam zrobił.
Teraz na podstawie uwagi w dzienniczku, możemy z dzieckiem w domu tego samego dnia porozmawiać, wyjaśnić złe postępowanie, wyciągnąć konsekwencje. To naszym zdaniem jest krok w dobrym kierunku.
Czy mają Państwo jakieś inne spostrzeżenia odnośnie innych rzeczy, które wprowadziliśmy?
Wg nas (rodzice Nikity) dzienniczki się sprawdzają, dostarczają wiedzy o zachowaniu dziecka, bez konieczności stania w sali i przerzucania kartek ogólnego dziennika i dowiadywaniu się po fakcie, że 4 dni temu syn coś tam zrobił.
Teraz na podstawie uwagi w dzienniczku, możemy z dzieckiem w domu tego samego dnia porozmawiać, wyjaśnić złe postępowanie, wyciągnąć konsekwencje. To naszym zdaniem jest krok w dobrym kierunku.
Czy mają Państwo jakieś inne spostrzeżenia odnośnie innych rzeczy, które wprowadziliśmy?